2004-09-18 23:14:11

...And everything fell apart...

Nie jest ciekawie. Ani trochę. To się chyba nazywa dół. Zreshtą nie wiem, dawno się z tym czymś nie widziałam, zdążyłam zapomnieć jak to śmierdzi...
A było już tak pięknie. Wyłączając jedną sprawę, ale to już kwestia mojego egoizmu i Jej shczęścia. Mushę się wreshcie pozbyć tego pierwshego i kibicować temu drugiemu. Staram się, przyznaję shczerze sama przed sobą. I to z coraz lepshymi skutkami. Yay.
Dół. Nieładnie to to brzmi, ale nie po to jest żeby się ładnie nazywało.
Zaczęło się od tego, że rodzice coraz więcej dni i nocy spędzali w nowym domu. Ja, z powody shkoły i braku łóżka w mojej new komnacie, zostaję w mieshkaniu. Sama. No, z psem. Na początku było cudnie, wreshcie spokój, cisha, nikt za mną nie biega powtarzając "naczynia, odkurzacz, obiad, kwiatki, pies" aż do znudzenia. Jak bym sama o tym nie wiedziała... To nie jest tak, że ja nie chcę wypełniać obowiązków. Tylko nienawidzę, kiedy ktoś mi mówi, co mam robić i to w dodatku tonem wskazującym na wybitny brak profesjonalizmu w byciu uprzejmym. Wtedy się we mnie wshystko gotuje i jak na złość, w ogóle nie mam ochoty wyjmować rąk z kiesheni. Lubię wshystko robić sama z siebie, swoim własnym tempem...
Nieważne.
Kiedy zostawałam sama w domu, robota paliła mi się w rękach (oi...). Radziłam sobie ze wshystkimi obowiązkami domowymi + nauką + znajdowałam czas dla siebie. Z rodzicami widywałam się max 2 godziny dziennie (z ojcem 1 minutę i dzięki Ci Luciferze, że tylko jedną. Chociaż i tak o jedną za dużo). I wshystko było pięknie.
Dopóki nie przeraził mnie głuchy pogłos zatrzaskiwanych drzwi w pustym mieshkaniu.
Nagle zaczęło mi to przeshkadzać.
I nagle zdałam sobie sprawę ze swojego idiotyzmu.
Tak się cieshyłam, że wshystko dobrze się układa. Z wielkim zapałem przykładam się do nauki, wiedząc, że toruję sobie tym drogę do swoich marzeń i w dodatku we wshystkim potrafię sobie poradzić sama. Sama sobie upiorę, rozwieshę, uprasuję ubranka. Sama zrobię jedzonko, pozmywam. Sama posprzątam w domu, wyjdę na zakupy. Sama zadbam o pieska i reshtę inwentarza (3 pająki, parę much i mnóstwo roztoczy). Sama zapłacę za prąd własnymi pieniążkami.
Nie. Wróć. To nie są moje pieniążki.
Wshystko nagle wali się w gruzach.
Kiedyś rodziców już nie będzie i będę musiała sama na siebie zarobić. Ale czym? Przecież ja niczego nie umiem robić.
Umiem marzyć, ale za marzycielstwo w dzisiejshym świecie się nie płaci. Umiem słuchać muzyki, ale tworzyć ją - to już gorzej. Umiem spędzać na necie całe godziny - w celach konsumpcyjnych. Potrafię pozować do zdjęć - ale figury nie mam. Umiem jeść, czytać książki, wkurzać swojego psa i przeklinać na dresów z osiedla. Umiem nosić glany i prowokacyjne ciuchy. Umiem się śmiać z byle czego, nie uważać na historii, udawać, że podushka nie jest podushką, a Tsuzukim.
A najlepiej to umiem wzdychać do snów i czekać aż się spełnią.
Nie utrzymam się z tego.
Za rok o tej porze będę siedzieć w mieście ponad 500 km od domu i próbować zrealizować swoje wieloletnie marzenie - dostać się na Jagiellonkę. Na japonistykę. Będę mieshkać sama w kawalerce cioci albo z jakimiś hip-hop dziewczętami w zatłoczonym akademiku. Nie obchodzi mnie to. Będę studiować.
Ale dopiero teraz coś z wnętrza pyta mnie "I po co?".

Słushnie... I po co? By nauczyć się japońskiego, poznać bliżej kulturę, mentalność Dalekiego Wschodu. By wyjechać. I być nauczycielką angielskiego w skorumpowanej shkole japońskiej, gdzie dzieci uczone są odpowiadać tylko "tak" i "nie"? By ledwo wiązać koniec z końcem za marną nauczycielską pensję i płacić horrendalne sumy za wynajem apaato wielkości 7 m kwadrat i scianami z papieru, zza których słychać jak sąsiad(ka) pushcza bąka? By tracić codziennie 2-4 godziny na dojazdy do pracy i przez całe życie być traktowaną jak zjawisko pozaziemskie, bo Japończycy do tej pory nie przywykli do cudzoziemców?
I to jest to moje marzenie?
Przecież ja chciałam być kimś znaczącym, pełnym energii, pomysłów. Kimś kochanym przez tysiące ludzi, kimś, kto zmieni ich życie na lepshe, kto zapishe się w historii jako wielki rewolucjonista...
Chciałam.....

...And everything fell apart...

Co mogę zrobić w Polsce z biegłą znajomością angielskiego, francuskiego, japońskiego i umiejętnością posługiwania się chińskim? Dwa pierwshe gwarantuje mi liceum i nauczanie dodatkowe, dwa ostatnie - studia.
Czasami zastanawiam się, czy nie byłoby wygodniej złapać sobie jakąś mało ekscytującą, ale pewną pracę tutaj, w Pile i okolicach. Dom blisko, przyjaciele blisko (pod warunkiem, że się nie porozjeżdżają), Japonia nie cierpiąca gaijinów - daleko.

Czasami marzenie powinno zostać tylko marzeniem.

I w taki oto sposób dorosłość zburzyła moje idealistyczne spojrzenie na własne możliwości.
"For the power to revolutionize the world"? Chciałabym dalej w to wierzyć...
Kto wie, może nie będzie tak źle. Ale na dzień dzisiejshy - to wshystko mnie przeraża...

---

Być może to już ostatnia notka na tym blogu. Nie potrzebuję go.
Layout przestał mi odpowiadać, a innego znaleźć/zrobić nie mogę/nie potrafię.
Jak już coś pishę, zawshe jest to dołujące. Jestem ciekawa, jak mnie teraz postrzegają inni, którzy opierają się tylko na tym, o czym pishę tutaj, heh.
Nie potrafię czytać blogów moich najbliżshych. Nie umiem. A kiedy czytam ich komentarze u siebie, ryczeć mi się chce z powodu mojej niewdzięczności.
Dlatego lepiej będzie, jak sobie stąd pójdę. DeviantArt jest dużo ciekawshym miejscem. I dużo weselshym.
Przeprasham.

...and I don't seem to understand...
skomentuj (14)


2004-08-06 21:50:35

I'm alive, ALIVE...!!!!



Przedstawiam moją nową-starą manię, o której jeshcze nie miałam okazji poinformować - Remy LeBeau aka Gambit & Rogue XD!!!! Kocham ich oboje, kocham Gambita solo jak i również w parze z panią Rogue; kocham Rogue solo i w parze z Gambitem, etc, etc, co zdarza się bardzo rzadko w moim przypadku :D Ale oni są po prostu genialni i nic na to nie poradzę ^0^

Wydawałoby się, że shpital to nudne, wymushające znajdowanie sobie czegoś do roboty miejsce. Wydawałoby się, że podczas pięciodniowego pobytu można przemyśleć swoje życie wzdłuż i w sherz i jeshcze zostanie trochę czasu na nudę. Otóż nic bardziej mylnego, pod warunkiem, że jest się Tencią i ma się tylu wspaniałych znajomych, którzy nie zostawiają jej samej ani na chwilę _^_ I którym mushę gorąco za to podziękować, bo bez nich czas nie płynąłby tak shybko.
Wiecie co jest najbardziej wkurzające w shpitalach? Welfrom. Tak - ta mała, fuckin' rurka, która siedzi w żyle 24h/dobę. I ten plastik z dwoma portami... e... tzn otworkami na kroplówkę i strzykawkę. I ta cholerna taśma, którą ten cały system jest przytwierdzony do ręki, a która przy zdejmowaniu funduje bolesną depilację. A wiecie co jest jeshcze BARDZIEJ wkurzające? Jak kroplówka nie chce lecieć, zatem wbijają welfrom w inne miejsce. W którym kroplówka mimo wshystko TEŻ nie chce lecieć. Więc kłują rekę trzeci raz i płyn leci jak shalony, co nie omieshka boleć. A co wkurza NAJBARDZIEJ? To, że siostra przywłashcza sobie za tą robotę połowę torebki moich ulubionych żelków T_T
Ok, a teraz zapytam o MAXYMALNIE wkurzającą rzecz, jaka mogła spotkać osobę, której trzeba do obu ushu wpychać opatrunek? Jodyna. Środek dezynfekujący, w którym to macza się opatrunek. I który jest intensywnie fioletową cieczą. Fioletowe ushy rule XDDDDDDDDD Zastanawiałam się już nawet nad parodią Yami no Matsuei: Tencia - Shinigami with violet ears XD Ale problem w tym, gdzie my znajdziemy kolesia z zielonym nosem... Somebody stop me...
A wiecie, co jest w shpitalu komiczne :D? Że po pięciu dniach im się przypomina, że przy zapaleniu obu ushu występuje bakteria niebezpieczna dla innych pacjentów, więc wypadałoby mnie przenieść do izolatki pod ścisłą kwarantanną XDDDDDD I to shczegół, że następnego dnia mam wypis do domu :D
Ale i tak było fajnie ^o^ Najbardziej podobały mi się sączki w obu ushach, wepchane tak głęboko, że nie byłam w stanie dosłysheć nikogo, więc musieli się do mnie drzeć XDDDDDD
--
TenTen: ... no i jutro mi wyjmą już ten opatrunek... WRESHCIE.
Kinga: I nareshcie będziesh słysheć!
TT: Co?
Kin: *GLEBA*
--
Najwiękshy problem był z muzyką.
--
Mum: Może przywiozę ci discmana, co?
TT: *GLEBA* Tak mamuś, popatrzę sobie na niego...
--
Po drugim dniu byłam tak zdesperowana, że przykładałam dłonie do ushu i odtwarzałam w pamięci jakieś piosenki, na które akurat miałam ochotę. I w taki sposób przez reshtę pobytu wmawiałam sobie, że mam discmana _^_ Poor little being I am...

A wshystko zaczęło się od obietnicy Sorcy, że się mną zajmie, kiedy leżałam na przeciwbólach w domu ><` Kill him.
...
Najgorshe u Shinigami jest to, że w zemście nie można ich zabić. Oni JUŻ nie żyją ==`

***

Wracając do domu ze shpitala, przejeżdżałam przez tą część miasta, którą widuję bardzo rzadko. Zobaczyłam wtedy dwóch kolesi na rowerach i coś mną... po prostu rushyło. Zdałam sobie sprawę, że wakacje powoli będą dobiegać końca, a ja w ogóle ich nie wykorzystałam (wyłączając reanimation 3 :P). A to są ostatnie prawdziwe, beztroskie wakacje. Ten rok będzie wyjątkowo ciężki - matura, egzaminy, studia, praca...
Wtedy w głowie pojawił mi się obraz charyzmatycznego młodego człowieka, rodem z shounen mangi, który każdą wolną chwilę poświęca na to, co kocha - wyjazdy rowerem za miasto. Zaczęłam mu zazdrościć, że z takim zaangażowaniem i taką... hm... ochotą wychodzi na zewnątrz, że w ogóle nie przejmuje się otoczeniem, po prostu JEST SOBĄ, ma swój rower i miejsce, do którego zmierza i w którym czuje się dobrze. Ja też chcę lubić wychodzić na miasto, też chce robić to z ochotą i też chce mieć to WŁASNE, niezwykłe miejsce...
Teraz ciężko mi jest to opisać, ale w momencie gdy siedziałam w samochodzie i patrzyłam przez okno, te uczucia były tak silne, że z wyimaginowanego chłopaka niemal zrobiłam realną postać przejeżdżającą brawurowo obok na swoim dopieshczonym, choć mocno już wysłużonym rowerze...
Chyba zaczyna mi się tęsknić do tej wolności shumiącej w drzewach, sunącej po łąkach, pluskającej w strumieniach, pachnącej kwiatami, trawą i nocnym niebem... O mój Luci, uciec stąd! Uciec do takiego miejsca!

***

Techno przyjechał ^___^
Będzie Hentai Night, niohohohoho *^0^*

...and I don't seem to understand...
skomentuj (11)




Layout by © Passion. From My-Passion site.
All images featured on this site are the property of their individual creators/ copyright holders, or are the intellectual property of the site creator.

IT'S COOKING TIME!

A Tsuzuki jest słodki i me ma ochotę go zjeść!
Tsuzuki-MANIA-MODE-ON!

Tenka Name: Tenka L.G. Eckener en Loire de Dash
They call me: Tencia, TenTen, Picco, Piccuśka, Kou Picco Hidaka, Tsuzuki, Ouji-sama, Idź stąd, etc.
Age: 17
Gender: female (but I'm not so sure sometimes...)
Zodiac: Taurus (Chinese - Tiger)
Favorite colors: black, green, red, violet
Favorite sport: football, hell yeah! martial arts (aikido rocks)
Favorite flower: camellia, sunflower, white rose ;D
Likes: Tsuzuki, music, manga, reading books, fantasy, writing, drawing, autumn&winter, peaches&carrots, Earl Grey, male florists, black clothes, studs, motorbikes, guitars, fire, butterflies, tigers, candles, emeralds, trees, swords, crosses, witches, daydreaming, cooking, doing nothing, singing (dangerous for the enviroment)
Dislikes: Sorca (my alter ego), babies, maths classes (not maths itself), french, cauliflower, myself
Loves: Tsuzuki, my ouhime-sama and everything on the left XD


Current Filias

† Gambit & Rogue :heart:<-- gomen DA users --
† Wolverine :D~~~
† X-men!
† GUNGRAVE
† Gojyo *___*
† marchewki! (czyt. Schuldig)
† 3BIT (taki batonik...)
† Kubuś marchewkowo-jabłkowo-pomarańczowy
† kontrastowe kolory
† baśniowe światy



Butterflies' Tales

Your tale || Other Tales


Dead Butterflies

2004
sierpień
lipiec (pusto)
czerwiec (pusto)
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad

śkłiiiiiiib.....śkłiiiiiiib....

kyaaa XD
Tencias zaadoptowała skłibiego XD Ma na imię... *FANFARY* Gacuś XD (dla przyjaciół Gabuś, Gargulec, Toperek bądż ShiuShiuś - ze względu na jego wiadome zamiłowania:D)!


Flowers in Waiting

+My Precious Ones+

Vanny || Alath || Twin Star Sao || Miya-chan || Satsuś
Xellcia || Usa-chan || Lajcia || Vegisia || Madusia

+Our Own Worlds+

Red Butterfly || Fragments of Memories || Among The Worlds
When Angels Are Falling || Over My Dead Body || Grain of Sand || Lonely Seashore || Ogród Wspomnień

+ RPG +

Eternal World - X || Take My Revolution - Utena || Assiah - Angel Sanctuary || The World - Evangelion || Bye Bye Assassin - Weiß


Fanlistings

Manga & Anime
Mam fioła na punckie Weiß Kreuz i jestem z tego dumna, ale to raczej już wshyscy wiedzą XD WEIß KREUZ FOREVER!Houshin Engi manga! Korciło mnie, żeby wstawić rys z Tenką, ale to by była lekka przesada (patrz w prawo ^^). LOVE AND PEAC(H)E(S)!!!Senkaiden Houshin Engi - tym razem anime. Cóż ja mogę powiedzieć o moim ukochanym SHE? Ludzie, nawracajcie się!Pokochałam Utenę dzięki Vanny i stokrotne jej za to ukłony biję XD Jak to powiedziała Kinia: to anime jest jak róża - piękne, eleganckie i z kolcami...Lubię DNAngel ^^ śliczna kreska, ciekawa akcja... DARK *_*Nigdy się nie spodziewałam, że polubię Chobits. No cóż, jak zwykle się myliłam XD CHII?ParaKiss wciągnął mnie na dobre i wcale nie dlatego, że Arashi jest taki wspaniały XDHa! Nie wiem czemu akurat ten kod wzięłam, skoro Subaru nie należy do moich ulubionych postaci, no ale... X panuje ^_^<<Ai dake, yume dake, kimi dake...>> Nie mam pojęcia co mnie ujęło w tym całym Outlaw Star, ale pewne jest to, że ujęło mocno XD GENE!Zarówno film, jak i wersja tv bardzo mi się podobały *dajci mi tego psychopatę od Alseidesa!*. A kreska w filmie położyła mnie na łopatki. No i ta muzyka... Czyż Yoko Kanno nie jest wspaniała *_*?Kocham Yami no Matsuei! Wcale tego po mnie nie widać, nie XD? Wcale nie wrzeshczę ciągle <<Tsuzuki, jakiś ty słodki!>> *serdushko*, wcale nie przekomarzam się z Hisoką, wcale nie boję się Murakiego, który mieshka 200 metrów dalej i wcale nie bytuję w Castle of Candles XD

M&A Characters
Ojejka, co za niewygodny format kodu ==` Ale nieważne, bo to kod z Ayą ^__^ Kiedyś bardzo go nie lubiłam, taki typ dotknij-mnie-to-zamarzniesh. Ale teraz po prostu kolesia uwielbiam ^__^Czy ja naprawdę mushę cokolwiek tutaj tłumaczyć??? Schwarz - Men in White XD Iiii wshystko jasne:D
Gyaa... z Kenem jest jeshcze gorzej niż z Grenem czy z Schu! Bo o Kenie (i Z Kenem XD) mogę gadać NON-STOP i się nie znudzę! To nic, że będę cały czas mówić tylko o tym, jaki to on głupek i w ogóle ^^` Ken zawshe pozostanie Kenem, moim ukochanym, jedynym, wiernym... głupkiem ^__^Jea bejbe XD Youji to najwiękshy casanova, jakiego znam:D Idealny typ pod starshego brata, co oczywiście wykorzystuję XD Gdyby tak jeshcze udało się zeswatać go z Kinią...Ja nic na to nie poradzę! To nie moja wina! To ON tutaj jest winny! To ON ma wypisane <<winny>> w dowodzie! Fałshywym co prawda, ale zawshe! Eff, no ok, nie będę już tak na niego zwalać wshystkiego --` To był mój pomysł, nie jego:D Nic nie poradzę, że kocham rude niemieckie marchewki, które uwielbiają włazić do cudzych umysłów bez zezwolenia i mają przy tym zasięg lepshy od telefonów komórkowych!Well, well, well... Kto by pomyślał: ja i Crawford? Ja - fanka Bradleya? PHI:D Przecież to BRAD. Tak kotku, nie działają na mnie twoje groźby i dalej będę mówić na ciebie <<Bradley>>. Tak kotku, <<kotku>> też...Dlaczego ten koleś wygląda, jakby go wyciągnęli z psychiatryka? Bo go WYCIĄGNĘLI XD Tak, wiem, kiepski żart, ekhem. Well, Farfi był na początku moim faworytem ze Schwarz, ale shybko został wypchenięty przez Schu, tak mi przykro Farf XD Mash na pocieshenie, pobaw się *rzuca mu parę noży kuchennych*. Tylko żebym nie musiała sprzątać po tob... twoich ofiarach!Ou jea bejbe XD Czy ja kiedykolwiek mówiłam, że Brad i Schu to jedyna para yaoi, jaką uznaję w Weissie? GO BEJBE, GO XD Tak, teraz ich dopinguję, a w nocy będę zazdrosna, że Schu zamiast grzać mi łóżko, grzeje Brada na kuchennym stole --`Dziwnie jest być fanem własnego alterego... Ale też dziwnym jest nie kochać tak kiutnego Shinigami, jakim jest Tsuzuki ^__^ Poza tym, on jest najmniej uciążliwą osobowością z całej nashej piątki ^^`OOOHOHOHO, Dakki po prostu króluje! Kto inny ma takie evil spojrzenie!? Kto inny wygląda tak niewinnie XD? Dobra, nie odpowiadajcie, wiem, że takich innych jest sporo --`KYA XD Hatori (Fruits Basket) należy do mojego ulubionego Trio XD GIGOLO TRIO XD Shkoda tylko, że Hat-chan jest taki poważny -.- No ale cóż, taki jego urok ^^HA! A oto drugi członek ze wspomnianego wyżej Gigolo Trio XD Uwielbiam Shigure, UWIELBIAM! Za to jego zboczenie XD Za wspaniały głos! Za WSHYSTKO! Nie mogłamznaleźć fanlistingu Ayame, żeby dopełnić Trio, ale kod z Ayame jest przy M&A ^^Oooooł! Uwielbiam Takuto ^o^ Wiem, wiem, że nie cierpię cat girls, a cat boys to już w ogóle przechodzą wshelkie granice, ale to jest jedyny przypadek, kiedy mogę zrobić wyjątek XD Takuto po prostu jest zbyt chamski, żeby go nie lubić XDDARK *_* Moje śliczniusie, ciemne oczka *_* Może i z dziełam shtuki mam niewiele wspólnego, ale pozwalam Ci mnie ukraść XDHAHA! Sorata absolutnie, nieodwołalnie i nieodzownie rządzi i kopie tyłki, tej! Matko, jak ja uwielbiam tego gościa XD Ludzie, jedzcie okonomiyaki XD!!!Tak, no to kiedy nishczymy tych ludzi ^^? Już nie mogę się doczekać... Ziemia pragnie rewolucji, co? No to dajmy ją jej! Ale najpierw... zjemy sobie lody z kawałkami czekolady oglądając walące się naokoło wieżowce...Jeśli chodzi o Kakyou, to... nie potrafię nic powiedzieć --` Mam do niego ogromny sentyment i kiedy o nim myślę, nawet nie zauważam, kiedy zaczynam się smutno uśmiechać i pomału popadam w melancholię...Nataku jest... inny. Długo go nie lubiłam, potem był mi obojętny... A po cudownej akcji z Karen, koleś zapadł mi głęboko w serce ^^Bardzo spontaniczne, niepohamowane uwielbienie. Może to przez te ciuchy --`?W więkshości testów z AS wychodziła mi właśnie Kurai (ta <<mniejshość>> to był Mika XD), a że bardzo tą dziewuchę lubię, niech ona tutaj sobie siedzi ^^Z Valgarvem jest to samo, co z Kakyou... typ mojego-biednego-miśka-który-wywołuje-u-mnie-stan-melancholii ^^Z Iglakiem (tak go nazywam ^^) jest to samo, co z Kakyou i Valem, z tą różnicą, że miłość (platoniczna) do Eagle jest, hm, ZNACZNIE więksha od tych dwóch panów razem wziętych. Bo Eagle... to po prostu Eagle ^^ Iglak na (syna) prezydenta!W Fushigsach jest tylu bishi, że przynależenie do fanlistingu każdego z nich jest dość męczące ^^` (co nie znaczy, że się tego nie podejmę XD) Więc najlepiej ułatwić sobie życie... ekhem XD Tatara!Mój ulubiony bohater FY, w rzeczy samej, bez dwóch zdań i absolutnie XDGene absolutnie kopie tyłki XD Zaraz obok Jima, moja ulubiona postać z Outlaw Star ^^Hm, o Pitatenie wiem tyle, że Misha nazywa się Misha, a Shia nazywa się Shia XD Ogrom wiedzy, nieprawdaż? Ale wystarczy, żeby pokochać Shię XD Tak anielskiego demonka ze świecą shukać po innych mangach XDKYA XD Ja też chcę mieć pingwina w lodówce XDKto powiedział, że drzewo nie może urosnąć w jedną noc? Może! Pod warunkiem, że zaopiekuje się nim Totoro...Kakyu jest dla mnie ideałem kobiecego piękna i subtelności. A poza tym, zawshe otaczają ją czerwone motylki, a to OGROMNY plus ^^Im dalej w las, tym mniej wydaje mi się właściwie porównanie Reia do Marsa - boga wojny. Rei zaczyna kojarzyć mi się bardziej ze smutną melancholią niż z gorączką walki. Ale na torze wyścigowym to już oczywiście zupełnie inna sprawa...Najpierw był dla mnie zagadką, potem kimś potrzebującym współczucia i wsparcia, następnie wkurzał mnie na potęgę, a na koniec... na koniec stwierdziłam, że nie wyobrażam sobie Gundam Wing bez mojego Milliardo... Dialog między mną a Justyną *podczas treningu*; ja: Czyż Zechs nie jest piękny?; Justyna: Co?; ja: Czyż Zechs nie jest piękny?; Justyna: A! A ja usłyszałam <<Czyż SEKS nie jest piękny>>! *GLEBA*Jet, Jet, Jet, po prostu uwielbiam tego faceta ^__^ Jak to powiedziała Aga - <<zawshe wybierash sobie takich tatusiowatych>> _^_ Dah! Kinia, nie bij! Ja go po prostu LUBIĘ! Nic więcej! Spike ma naprawdę ciekawą osobowość, miły dla oka styl walki, przyjemny głos... ale gust to on ma fatalny ==`Cytuję: <<A Yukito jest słodki ^^ Dużo je, dużo śpi i umie latać ^^>> Koniec cytatu.Prodigy. Itachi. Uchiha Itachi. Bez wątpienia najbardziej tragiczna postać w całej serii Naruto. I do tego moja ulubiona postać...Here comes drugi z braci Uchiha. May, may, zupełnie jak mniejsza kopia Itachiego... Co ja w nim takiego lubię? Nie mam pojęcia...Yuuhi jest tym typem chłopaka, do którego mam największą słabość: emocjonalny, uczuciowy, niecierpliwy o ognistym charakterku... konkurencja dla głównego bohatera, od razu skakazana na porażkę...Hm... ładny głos... hm... ładne okulary... hm...Jednym z moich hobby jest bieganie za Kirą z wrzaskiem <<KIRA-SEMPAI! NIE UCIEKAJ PRZED MOJĄ MIŁOŚCIĄ!!!>> Ale, jak już mówiłam, to tylko jedno z WIELU moich małych zboczeń... A Kira... Kira jest dla mnie kimś naprawdę wyjątkowym.Ah, Gren, Gren... Grencia Mars Elijah Guo Eckener i pishę to z pamięci! O Grenie mogłabym mówić/pisać godzinami, dniami, tygodniami, miesiącami, LATAMI... Kocham Grena, bardzo kocham. Mój mały, biedny synek... Biedny Synek Życia...

Others
J-music ROCKS! Kto nie zna, niech żałuje!Hide pomalował mój świat na różowo i chwała mu za to! Jeśli Jezus i Elvis żyją, to Hide też!Jego Mizerable po prostu kopie tyłki XDSasaki Nozomu:D Ktoś zna? Seiyuu m.in. Naoe Nagiego z Weiß Kreuz. W zasadzie za Nagim nie przepadam, ale ten pan jest tu dzięki jego image song <<Mayfly>>. Kyah *_*Canna Nobutoshi, znany również jako Hayashi Nobutoshi jest jednym z przodujących w mojej hierarchii seiyuu XD Jeśli ktoś nie kojarzy jego głosu, niech sobie przypomni wrzaski Tasukiego z FY ^^Jestem po prostu zakochana w kresce Ai Yazawy *_* Czy ktoś ma skany <<Nana>>???Muzyka w SM jest... hm... piękna, wzruszająca i przywodząca na myśl wiele wspomnień. Weźmy przykład z Three Lights! Śpiewajmy, by dosięgnąć naszych snów!


Blog Crews

+Houshin Engi Blog Crew+
Kou Tenka
Taikoubou
Dakki So
Raishinshi
Nataku
Shinkouhyou
Taiitsu Shinjin

Join?

+Weiss Kreuz Blog Crew+
Hidaka Ken (peace v^-^v)
Ran Fujimiya
Kudou Youji
Tsukiyono Omi
Schuldig
Naoe Nagi
Farfarello

Join?

+Shoujo Kakumei Utena Blog Crew+
Tenjou Utena (to ja ^.^)
Himemiya Anthy
Arisugawa Juri
Shinohara Wakaba
Mikage Soji
Saionji Kyouichi

Join?

+Naruto Blog Crew+
Uchiha Itachi
Hatake Kakashi
Sabaku no Gaara
Momochi Zabuza
Mitarashi Anko
Orochimaru
Uchiha Sasuke

Join?

+Yuri Pervert Crew+
(sister of Yaoi Pervert Crew)
Tencia (Utena/Anthy)
Lightening (pairing: soon ^^)
Vanille (Utena/Anthy)
Saovine (C.A.R.O.L./Shiori)

Join?

+Yaoi Pervert Crew+
(sister of Yuri Pervert Crew)
Kou Tenka (Eagle Vision/Geo Metro, Ayame/Shigure/Hatori)
Lightening (Kakashi/Sasuke, Seishiro/Fuuma)
Saovine (Kakashi/Sasuke)
Vanille (Kira/Katou)

Join?

Butterfly's Beloved Ones

†okaachan †Stille (Watari, Hisoka, Wakaba) †Renia †Lesiu †Techno †Vanny †Alath †Twin Star †Miya †Usadka †Peach †Vegi †Mizusia †Taikicia

†Ziemia †Father Lucifer †Lilith


FOR THE POWER TO REVOLUTIONIZE THE WORLD!


(U)Tenka and Vann(th)y

TAKE OUR REVOLUTION!